Jest już na podcastach 🎙i YouTube 🎬 Temat rozmowy: Oczekiwanie od partnera, że uleczy nasze traumy i rany Gość: Marcin Wąsik - Dlaczego Twój facet już Cię nie pociąga? - Z jakim nastawieniem wchodzimy w nowe związki? - Co się dzieje jak mamy nieprzepracowane traumy i rany? - Dlaczego Twoja partnerka nie pociąga Cię seksualnie?
Tłumaczenia w kontekście hasła "zrobić facet" z polskiego na angielski od Reverso Context: Dokładnie to chciałem im zrobić facet. Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja Koniugacja Documents Słownik Collaborative Dictionary Gramatyka Expressio Reverso Corporate
Tłumaczenia w kontekście hasła "że facet" z polskiego na hiszpański od Reverso Context: że ten facet, że to facet, że jakiś facet
jak dostać facet spadek szalenie w tobie zakochany Co mężczyźni sekretnie chcą – jak myślą mężczyźni Czego Człowiek chce – najdziwniejsze rzeczy pragnienie mężczyzn (A jak to może sprawić, że pokocha się z tobą) Czy kiedykolwiek …
Kiedy postanowisz zrobić coś dla siebie, np. wypić w spokoju kawę albo poczytać książkę, zrób to. Wiem, że to może być trudne do wykonania, bo domownicy jak tylko widzą Cię na kanapie to zaraz próbują Cię do czegoś wykorzystać, bo „przecież siedzisz i nic nie robisz”. A właśnie, że robisz! Spełniasz swoją potrzebę.
DomCzęsto Zadawane PytaniaCo to znaczy jak facet całuje cię w szyję?Nie mylić z AmalinkamalinkaHickey, hickie lub love bite w brytyjskim angielskim to siniak lub ślad podobny do siniaka spowodowany całowaniem lub ssaniem skóry, zwykle na szyi, ramieniu lub płatku ucha. Podczas gdy gryzienie może być
qyls. Tylko na siebie spójrz. W zasadzie niczego Ci nie brakuje – jesteś w świetnym wieku. Studentka. Schludnie się ubierasz, nikt nie może Ci zarzucić, że nie jesteś zadbana. Znajdujesz tego potwierdzenie, bo czujesz na sobie spojrzenia facetów mijających Cię na ulicy, metrze i podoba Ci się to, prawda? Ja również na Ciebie patrzę, bardzo dyskretnie, być może podobają mi się Twoje duże cycki, albo zgrabne nogi i zaciągnięte na dupę rajtuzy? Sporo o tobie wiem, w końcu tak wiele podobnych do Ciebie dup narzeka, na to, że faceci się ich nie trzymają. Ja nie byłbym wśród nich wyjątkiem – w końcu tak często zachowujesz się jak głupia pinda. Tak wiem, że żałujesz – wiem, że nie tak miało wyjść, no ale wyszło… Wiesz co mam na myśli? No właśnie, więc potraktuj ten tekst jako męską przysługę kierowaną do babskiego zgiełku i posłuchaj. Nie chodzi o to, że nie dajesz sobie rady w związku, chodzi o to, że dajesz z siebie za dużo. Poznajesz go w studenckiej pijalni piwa, klubie lub tinderze. Podoba Ci się bo lubisz kolesi którzy świetnie się prezentują, są inteligentni i błyskotliwi. Chwilę później przy zgaszonym świetnie wpuszczasz go między uda. Pieprzysz wstyd, a on pieprzy Ciebie – dziś wiesz, że jego język jest tego wart. Za kilka dni dasz mu znowu, drugi, trzeci i piąty – w końcu od miesiąca jesteście parą. Spędzacie razem większość wolnych chwil – często piszczysz, bo jego dłoń w podniecający sposób konfrontuje się z Twoją dupą. Uwielbiasz ten stan. Niech z Tobą zamieszka! Jest dla Ciebie ważny, na tyle, że możesz mu robić obiadki i prasować każdego ranka koszule. Zależy Ci i się starasz – i on to docenia, dlatego dopiero tuż przed weselem Twojej przyjaciółki serwuje Ci tekst “Nie zrozum mnie źle, ale to nie to. Wydawało mi się, że jestem gotów na poważny związek, ale jednak nie. Nie chcę Cię krzywdzić, a więc muszę odejść”. W jednej chwili wszystko jak krew w piach – ale nie… nie dasz mu w pysk, pomożesz mu spakować walizkę, aby chwilę po jego wyjściu osunąć się w histerii na podłogę. Współczuje, miałaś potencjał i jednak świetne cycki, dlatego zdradzę Ci gdzie popełniłaś błąd. Rada 1: Facet to nie świnia, facet to pies. A jak suka nie da to pies nie weźmie. Sorry dziewczyny, nie ma co owijać w bawełnę. Wiem, że gość Wam się podoba i ze wzajemnością, ale jeśli chcecie go w charakterze długotrwałym to na Boga nie pozwalajcie sobie wkładać łap w majtki na pierwszym czy trzecim spotkaniu. Wiecie co wtedy faceci myślą? Nie myślą, że jesteś ździrą – myśli odkładają na bok i po prostu korzystają. Najlepszym sposobem na utrzymanie psiura jest obojętność – i właśnie to zapamiętaj. Obojętność. Pies jest zaintrygowany kobietą która ma swój świat i swoje sprawy – i będzie za nią ganiał. Lubimy wyzwania i traktujemy je inaczej niż okazje. Miej na nas oko, bo naprawdę potrafimy bajerować – ceń nas jeśli mówimy od razu o swoich potrzebach, a nie zaraz po tym jak pakujemy do walizki swoje gacie. Rada 2: Na początku facet będzie Cię testował (i przesuwał granicę, aby jak najwięcej ugrać). I ty jego być może również – ale on to zrobi lepiej i dobitnie, bo inicjatywa będzie głównie po jego stronie. Zauważ jak z każdym dniem staje się coraz śmielszy, pozwala sobie na coraz to pikantniejszy flirt. Podoba Ci się to, wieczorami robisz się mokra i chciałabyś mięć go przy sobie. Jednak uważaj i pilnuj tego, aby Cię szanował. Pamiętasz jak wracaliście z imprezy? Chciał się do Ciebie wbić bo starzy wyjechali na weekend? Nie powinnaś mu na to pozwalać, bo powinien zasłużyć (i nie kurwa tym, że był dla Ciebie miły cały wieczór – większość by była, patrz na Twoje cycki). Ma problem, że jest trzecia w nocy i jest ciemno – niech wraca taksówką lub zadzwoni po kumpla – faceci nie są głupi, musiał się z tym liczyć. Mimo to go wpuściłaś, a zaraz potem trzymałaś mu w ustach. Powinien się odwdzięczyć i Ci wylizać – jeśli tego nie robi – nie ma do Ciebie szacunku i uwierz, że nie będzie się o Ciebie troszczył i o to, aby było Ci dobrze – w łóżku i poza nim. To brutalne, bezpośrednie, ale prawdziwe. Facetów banalnie czytać, ale niestety, Wam często to nie wychodzi – w przeciwieństwie do testów ciążowych. Seks to przykład dobitny, ale życiowych sytuacji będzie sporo. Bądź na starcie egoistką – jeśli planuje pod siebie, a tobie często te propozycje nie odpowiadają, to nie szukaj kompromisów (Równości nie ma i nie będzie, zawsze gdzieś ktoś musi stracić -czasem bo chce, czasem bo musi. Ale nie da się tego zrobić „po równo”). To jest potrzebne – jeśli będziesz dmuchała na niego, on prędzej czy później znajdzie sobie babkę, która będzie wiecznym wyzwaniem – faceci kochają dziewczyny niepokorne. Chcesz tego? Musisz wypracować na początku swoją pieprzoną linie obrony. Pierwsze tygodnie są decydujące i ustawiają zasady, którymi będziecie się kierować potem – lub wcale. Rada 3: Miłość zamieni się w przyzwyczajenie w momencie kiedy przestaniesz uwodzić. I to główny powód dlaczego świat nie służy dzisiejszym związkom. Ludzie po latach maja na siebie zwyczajnie wyjebane. Nawet nie potrafią pogadać jak dawniej podczas porannej jajecznicy. Pisałem już o tym, że koniec prawdziwych mężczyzn to twoja wina. W związku chodzi o uwodzenie i dymanie – brzmi prymitywnie, ale to ma sens, bo odwołuje się do pierwotnych potrzeb ludzkich, których nie zmieni XXI wiek i twój doktorat z socjologi. Przelewamy siódme poty godzinami w klubach fitness, nosimy markowe ciuchy i używamy tanich perfum. My faceci, bierzemy kredyty na mocne fury, a wy kobiety na drogą, niepraktyczną bieliznę. Wszystko prowadzi do jednego – wszyscy chcemy się podobać. Powodzenie u płci przeciwnej to władza. Kobieta, która pozwala zamknąć się w domu pod kloszem męża – straciła umiejętność uwodzenia. Nie mamy XVI wieku, abyście musiały za nas sprzątać i gotować pieprzone bolognese. Bozia rączki dała? Jak lubi, to niech sobie zrobi. Nie musicie spełniać naszych oczekiwań i nie róbcie tego, bo podporządkowując się pokazujecie, że zależy Wam bardziej. Nie możesz dawać się na tacy, tylko dlatego, że ma śnieżnobiałe zęby, ciemną opaleniznę i mówi do Ciebie “kotek”. Musisz to zrozumieć i nauczyć się uwodzić – nie wyobrażasz sobie do jakiego stanu jesteś w stanie doprowadzić faceta pokazując mu kawałek uda – i tylko tyle! Zrobimy jeszcze więcej, wszystko jeśli pokażesz kawałek cycka – i tylko tyle! Będziemy marzyć i trzepać zatracając się w bolesnej erekcji podczas wieczornego prysznicu. Sorry panowie, ktoś musiał im o tym w końcu powiedzieć. Niech zrozumieją, niech przestaną być głupie emocjonalne i nauczą się wykorzystywać fakt, że są kobietami – a nie rzeczami, którymi można się pobawić po pierwszej randce – na której byliśmy mili. A więc – chcecie spotkać się w weekend – nie masz czasu, bo widzisz się ze znajomą. Chce inny termin? Spoko, jutro – masz 45 minut na kawę w przerwie między zajęciami. Facet musi zrozumieć, że trzeba prosić i być cały czas w trybie stand by. Ty mu to wynagrodzisz – kokietując, intrygując i uwodząc – a w konsekwencji sprawiając, że będzie mu stał przez cały czas który spędzacie razem. Uwodzenie to gra i sposób na udany związek – związek, w którym każdy daje coś od siebie, bo każdemu zależy, tak samo – zawsze i wszędzie, ciągle. Powodzenia! 66,712 osób przeczytało
Zacznę bez owijania w bawełnę. Temat przemocy damsko-męskiej jest mi dobrze znany z Waszych wiadomości. Przy czytaniu każdego takiego maila zaciskam pięści i nie mogę poradzić sobie z buzującymi we mnie emocjami. Często pytacie mnie o radę, a ja pierwsze co chcę zrobić, to krzyczeć: „Uciekaj! Spadaj stamtąd, bo to nie wróży niczego dobrego!”. Później studzę emocje i na zimno zaczynam analizować sytuację. Każda z opisanych przez Was historii jest inna. Z każdą wiążą się inne okoliczności, a jednak mają one wspólny mianownik! Mężczyzna, który do tej pory mówił, że Was kocha, jednym ruchem dokonał czegoś nieodwracalnego! Wystarczyła chwila, w której „popłynął”, nie był w stanie zapanować nad swoją złością, zazdrością czy innymi emocjami, i zupełnie niespodziewanie uderzył! Człowiek, który mówił, że Was kocha, zawiódł Was na całej linii. Zapomniał, że prawdziwa miłość i oddanie wiąże się nieodłącznie z szacunkiem do kochanej osoby. Szacunek do drugiej osoby to coś, co powinno być przydzielane z urzędu. Wychodzę z założenia, że powinien być czymś z góry gwarantowanym, niezbywalnym niemalże. Kiedy napisała do mnie Kaja*, której fragmenty wiadomości za moment przeczytacie, ryczałam. Ryczałam jak bóbr, bo nie byłam sobie w stanie wyobrazić, jak to możliwe, że mężczyzna może być takim potworem. Wykorzystując przewagę siły i szantażując swoją kobietę doprowadził ją do emocjonalnej przepaści. Zmiażdżył jej szacunek do samej siebie, wgniótł ją w rzeczywistość, której nie życzy się największemu wrogowi. Stłamsił ją. Poniżył a na koniec próbował jeszcze wmówić jej, że wina leży po jej stronie. ” […] Przyszłam kiedyś z dzieckiem ze spaceru i zobaczyłam, że G. wcześniej wrócił z pracy. Zdziwiłam się trochę, bo zazwyczaj wracał po a wtedy wrócił przed południem. Zaniepokoiłam się, bo po jego minie wnioskowałam, że coś jest na rzeczy. Płaszcz wisiał na krześle, jak nigdy, a buty miał nadal na nogach. – Coś się stało? – zapytałam. – Coś się kur.. stało? To ja się pytam, co się kur.. stało! – Dlaczego krzyczysz? Co się stało? Piłeś coś? – Ja się dopiero napiję a teraz kur.. siadaj. – Nie przy dziecku. Porozmawiajmy, jak mała zaśnie. […] Okazało się, że G. stracił wtedy pracę. Został zwolniony za to, że szef poczuł od niego alkohol. Wezwał policję i sprawa rozwiązała się w niecałą godzinę. Wiedziałam, że ma problem z alkoholem. Zawsze się wypierał, że pije wieczorami, ale ja widziałam z samego rana te po kryjomu upychane w płaszcz butelki. […] Wieczorami kładłam się z dzieckiem spać, a co się działo w nocy, tego nie wiem. Na początku próbowałam podpytywać, dlaczego tyle pije, ale za każdym razem albo olewał moje pytania albo mówił, że „Co to jest 5 piw. Na nerki dobrze robią. Zajmij się lepiej sobą.” Z każdej takiej dyskusji robiła się awantura na kolejne dni. Doszłam do wniosku, że wolę już nie pytać, aby maleństwu nie fundować stresów. […] Do momentu, w którym stracił pracę, nigdy mnie nie bił, choć gdy teraz patrzę na to z perspektywy czasu, to nie wiem, czy większej krzywdy nie robił mi wcześniej. Wyzywając mnie, popychając, kopiąc. Od kiedy pamiętam zdarzało mu się powiedzieć do mnie w złości: „Ty k…o!”, „Dzi..ko, wzięłabyś się do roboty!”. Nie pamiętam, czy od kiedy wzięliśmy ślub był taki dzień, w którym nie zostałam wyzwana od najgorszych. […] Ale wiesz Magda, co było w tym najgorszego chyba? Że ja przyzwyczaiłam się do tych wyzwisk i z biegiem czasu uważałam je za normalne! Kiedy po raz pierwszy mój mąż mnie uderzył i upadłam wtedy na podłogę, doszło do mnie, że to wcale nie był pierwszy raz kiedy on zrobił mi krzywdę! On robił mi ją codziennie. Dzień w dzień mieszał mnie z błotem i obniżał moje poczucie własnej wartości. Każdego dnia zabierał mi część mnie a ja myślałam, że tak już musi być. […] Nie wiem, jak to się stało, że się wtedy ocknęłam. To pierwsze uderzenie zadziałało na mnie jak płachta na byka. Wstałam. Poprawiłam bluzkę. I krzyknęłam chyba tak, że cały blok mnie wtedy usłyszał: „NIGDY WIĘCEJ JUŻ MNIE NIE UDERZYSZ!!!” Spakowałam małą podręczną torbę. Zapakowałam pieluchy, mleko, chusteczki, pieniądze i wybiegłam z domu z dzieckiem w wózku. Biegłam, biegłam bez końca i płakałam. To właśnie wtedy do mnie doszło, że przez ostatnie lata byłam ofiarą przemocy domowej. Najpierw słownej, po której do dziś się podnoszę, a później fizycznej. […] Wiesz, co mnie chyba wtedy obudziło? Wiedziałam, że to wszystko widziała moja mała córeczka, którą obiecałam chronić. W tamtym momencie poczułam tak ogromną potrzebę uchronienia jej przed tym człowiekiem, że jedynym słusznym wyjściem wydała mi się ucieczka. To była najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć! […] Nigdy więcej nie pozwolę na to, aby moje dziecko widziało, że ktoś poniża jego mamę! Jaki obraz miałoby w swojej głowie? Jakich wartości by się uczyło? Odeszłam przede wszystkim dla niej! A później dla siebie. […] Podnoszę się. Pomału się podnoszę. Mieszkam u rodziców, którzy otoczyli nas opieką. […] Magda, napisz dziewczynom na blogu, żeby nigdy, przenigdy nie dały sobą pomiatać! Żeby nigdy nie pozwoliły, aby ktokolwiek nazywał je dziwkami, kurwami. Napisz im, że szacunek w związku to podstawa. To fundament, bez którego niemożliwe jest bycie szczęśliwym. […] Teraz to wiem. Napisz im, żeby uciekały od przemocy domowej! Czy słownej czy fizycznej, niech uciekają! Niech uciekają najdalej jak mogą i ratują siebie. Niech ratują w sobie ostatki szacunku do samej siebie. Niech walczą o swoje życie, które naprawdę może być szczęśliwe, o czym teraz się dopiero przekonuję. […] Nie łudźcie się, że facet kiedykolwiek się zmieni. Bo się nie zmieni. Dziewczyny, walczcie o siebie i dzieci!” *Imię zostało zmienione. Część fragmentów wypowiedzi została skrócona na życzenie. Mężczyzna, który uderzy kobietę, wydaje na siebie w tym momencie wyrok. A zarazem wydaje o sobie świadectwo słabości, miałkości i prymitywizmu. W jednej sekundzie traci wszystko to, co było jego wcześniejszą nagrodą, której nie potrafił docenić. Wbija łopatę w ziemię zaczynając pod sobą kopać dołek, w którym zostanie sam. Sam jak palec! Bo głęboko wierzę, że w kobietach drzemie ogromna siła, która pozwoli im uciec i uwolnić się z tej matni! Niech tak się stanie! :* I gwoli ścisłości, żeby nie było żadnych wątpliwości: mężczyzna, który stosuje przemoc nie jest mężczyzną. Jest zwykłym palantem!
Szacunek partnera powinien znajdować się na samym szczycie twoich priorytetów. Nie możesz jednak domagać się go wtedy, gdy twoje postępowanie zupełnie temu przeczy. Serwis stworzył listę 13 rzeczy, których żadna kobieta nie powinna robić, jeśli zależy jej na respekcie ukochanego. Polecamy także: „Każda posłuszna żona musi o tym pamiętać”. 30 rad, które oburzyły internautki Oto ona: #1 Nie stawiaj na piedestale wszystkich wokół Niektóre kobiety mają skłonności do tego, by zachowywać się jak Matka Teresa. Wszyscy wokół są najważniejsi: ich problemy, potrzeby, zachcianki. Takie kobiety zawsze chętnie służą radą i pomocą. Ich motto życiowe brzmi: „To nic złego chcieć być lubianym przez wszystkich” oraz „Najpierw myśl o innych, a dopiero na końcu o sobie”. Nie! Od czasu do czasu powinnaś pomyśleć o własnych potrzebach i zachować się nieco… egoistycznie. Nikt inny nie zawalczy o ciebie tak, jak możesz to zrobić sama. Twój facet nabierze szacunku do twojej osoby dopiero wtedy, gdy zauważy, że sama stawiasz siebie na piedestale. #2 Nie flirtuj z niedojrzałymi facetami W niewinnym flircie nie ma nic złego, ale czy naprawdę trzeba flirtować z każdym facetem, który znajduje się w naszym otoczeniu? Oczywiście, że nie. Niektóre dziewczyny mają jednak skłonność do tego, by uwodzić wszystkich przedstawicieli płci męskiej. Chcą w ten sposób podbudować swoją pewność siebie, ale jedyne co osiągają, to brak szacunku otoczenia. #3 Nie przesadzaj z make-up`em Przesada nigdy nie prowadzi do niczego dobrego. Zasada ta dotyczy także makijażu. Mocny make-up zostaw sobie na specjalne okazje, ale na co dzień zdecydowanie wybieraj naturalniejszy wygląd. Odrobina pudru, tusz do rzęs, róż i wystarczy! Wyraziste oko, ciemny podkład i mocna szminka sprawią, że natychmiast stracisz kilka punktów w męskich oczach. #4 Nie płacz Płakanie podczas każdej kłótni z facetem na pewno nie spowoduje tego, że partner zacznie cię szanować. Być może za pierwszym czy drugim razem zrobi mu się ciebie żal, ale każdy kolejny lament wywoła odwrotny skutek. Uzna cię albo za słabą, albo za… emocjonalnie niezrównoważoną. Spokojem zdziałasz o wiele więcej niż płaczem. #5 Nie idź do łóżka z facetem tylko po to, by dać mu dowód miłości Na swojej drodze spotkasz wielu różnych facetów. Może zdarzyć się tak, że któryś z nich zażąda od ciebie „dowodu miłości” i będzie usiłował zaciągnąć cię do łóżka wtedy, gdy nie będziesz na to emocjonalnie gotowa. Nie ulegaj mu z obawy, że w przeciwnym wypadku zostaniesz odrzucona. Jeśli facet nie potrafi zaczekać z intymnością do czasu, aż naprawdę będziesz jej chciała, to jego problem. I nie łudź się, że po upojnej nocy zacznie cię szanować. #6 Nie szukaj wymówek dla swoich błędów Popełniłaś jakiś błąd? Przyznaj się do tego bez szukania idiotycznych wymówek i usprawiedliwień. Facet zacznie cię szanować właśnie za tę szczerość i dystans do siebie. Zresztą przecież wszyscy popełniamy błędy i nic w tym złego! Zobacz także: Jakich tatuaży nie powinny robić kobiety? Tatuator wymienił wzory, których nie robią sobie „normalne dziewczyny” #7 Nie rób wszystkiego, czego żąda twój partner Może zabrzmi to brutalnie, ale twój facet… nie jest królem świata. Dlatego nie musisz robić wszystkiego, na co on ma ochotę. Nie bój się mu sprzeciwić i mieć własnego zdania. On będzie cię szanował właśnie za twoją niezależność! #8 Nie noś wyzywających ubrań Każdy ma prawo ubierać się tak, jak chce. Niestety sporo osób ocenia nas właśnie po wyglądzie. Nie zdziw się zatem, jeśli facet wyrobi sobie na twój temat błędne zdanie tylko dlatego, że założyłaś bardzo krótką mini i prześwitujący top. Jeśli chcesz, by dostrzegł twoje prawdziwe atuty, nie wystawiaj wszystkich swoich wdzięków na widok publiczny. #9 Nie wpadaj w furię Tupanie nogą, fochy, awantury… Takie zachowanie jest po prostu dziecinne. Wpadnie w furię na pewno nie sprawi, że facet (czy ktokolwiek z twojego otoczenia) zacznie cię szanować. #10 Nie podnoś głosu Czujesz, że dyskusja wymyka się spod kontroli i zaczyna ci brakować racjonalnych argumentów. Wtedy automatycznie podnosisz głos i mimo wszystko starasz się przekrzyczeć swojego partnera? To najgorsze, co możesz zrobić. Spokój jest o wiele lepszym rozwiązaniem, który sprawi, że mężczyzna zacznie cię traktować poważnie. #11 Nie łap faceta na dziecko Decyzja o posiadaniu potomstwa powinna być wspólna, dlatego celowe łapanie mężczyzny na dziecko jest najgorszą rzeczą, którą mogłabyś zrobić. Jeśli partner dowie się, że zrezygnowałaś z antykoncepcji bez zapytania go o zdanie, poczuje się oszukany i zdradzony. I na pewno nie będzie cię z tego powodu szanował. #12 Nie porównuj się do innych „Magda jest ładniejsza ode mnie”, „Chciałabym mieć taką twarz jak Ola”, „Renata ubiera się lepiej niż ja” – wieczne porównywanie się do kobiet z twojego otoczenia pokazuje jedno: że nie jesteś pewna siebie. Kiedy twój partner nasłucha się od ciebie takich wynurzeń, sam zacznie postrzegać cię w ten sposób. #13 Nie stawiaj siebie na przegranej pozycji Wiele kobiet ma skłonność do tego, by nie wierzyć w siebie. Wydaje im się, że nie są dość dobre, by zdobyć awans lub zbyt piękne, by spodobać się wymarzonemu mężczyźnie. Przez takie umniejszanie własnej wartości sprawiają, że całe otoczenie również przestaje wierzyć w ich wspaniałość. Pamiętaj, im bardziej będziesz kochać i szanować siebie, tym szybciej zaczną cię tak traktować inni. Zobacz także: 5 typów kobiet, o których skrycie marzą faceci
Cześć, mam na imię Paulina i postanowiłam do Ciebie napisać, bo już sama nie wiem, co robić. Rok temu poznałam na imprezie faceta. Ciacho, cudowny uśmiech, świetnie nam się rozmawiało… Pocałował mnie wtedy, ale kontakt się urwał, nie wziął mojego numeru, a ja nie pomyślałam o tym, żeby zostawić jakiś kontakt do siebie. Było, minęło, zapomniałam o nim. Traf chciał, że kilka tygodni temu wpadliśmy na siebie w Klubokawiarni. Zaczęliśmy gadać, postawił mi piwo, potem drugie… Co tu dużo gadać, kompletnie się nagrzaliśmy. Pojechałam do niego… i nie muszę pisać, co było dalej. Spotykamy się, o dziwo, ale on jest jakiś taki enigmatyczny, nie chce powiedzieć, gdzie pracuje, non-stop nie ma czasu, widujemy się w zasadzie tylko w weekendy, tłumaczy to faktem, że ma zapieprz w firmie. Tymczasem w ostatni poniedziałek widziałam go z jakąś dziewczyną w Galmoku, w środku dnia. To nie było żadne spotkanie biznesowe, normalnie podawał jej bitą śmietanę z kawy na łyżeczce do oblizania i dotykał jej włosów… Nie chcę wyjść teraz na jakąś podejrzliwą wariatkę, ale czy nie wydaje Ci się, że powinnam być trochę zaniepokojona? Napisz proszę, co o tym sądzisz, bo ja już sama nie wiem, co myśleć. Pozdrawiam, Paulina. Tego typu maile dostaję średnio raz w tygodniu. Nie zdziwiłabym się, gdyby pisały licealistki. Ale takie wiadomości przychodzą od kobiet w wieku 20+, 30 lat. Siedzę, czytam, głową kręce, rynce mi opadajo i se myślę, że dobrze, że siedzę, bo jakbym stała, to bym pierdolnęła na podłogę. Z rozpaczy. Nie wiem, czy to kwestia wychowania, wzorców z domu rodzinnego, szkoły, telewizji, czy mózgu, bo na pewno nie przepaści pokoleniowej – to już ustaliliśmy. I kiedy TO się w ogóle stało? Przez tyle lat kobiety walczyły, żeby nasze pięć minut tutaj nie sprowadzało się do roli robotów kuchennych, krów rozpłodowych i obciągarek. I co? I gówno! Mamy to wszystko podane na tacy, a wciąż zawzięcie same sprowadzamy się do poziomu parteru. W koszulkach z podobizną Virginii Woolf i „Monologami waginy” pod pachą, żeby było, kurwa, śmieszniej. Jest takie słowo. Szacunek. Zanim przejdziemy dalej, chcę, żebyście wszystkie przeczytały jego definicję. Już? To teraz, w wielkim skrócie opowiem Wam, dlaczego mężczyźni tego szacunku do Was nie mają. #1. Bo dajesz dupy na pierwszym spotkaniu, a potem chcesz być jego dziewczyną Wybacz, Mariolka, ale tak właśnie jest. Albo się bawimy w seks, albo w związki. Albo dajesz się pomacać, albo kończysz na rozmowie i delikatnym muśnięciu ustami w policzek. Albo idziesz się z nim bzyknąć, albo dziękujesz za wspaniały wieczór i mówisz dobranoc. Nie da się złapać dwóch srok za ogon. Nie da się iść z typem do łóżka, a później oczekiwać, że będzie Cię traktował jak królową. No kurwa, przykro mi, ale nie. Owszem, zdarzają się wyjątki, pary takie jak Dharma i Greg, które najpierw wymieniają płyny ustrojowe, a później obrączki i żyją długo i szczęśliwie. Ale to filmowe opowieści. Przypadek jeden na milion. Chcesz, żeby facet Cię szanował i nie był tylko kolejnym FF do kolekcji? Wciągnij majtki na dupę i połknij klucz do pasa cnoty przynajmniej na kilka (naście) pierwszych randek. Zachowuj się jak dama. Określ granice. Pozwól mu za sobą pobiegać nawet, jeśli na jego widok robi Ci się w gaciach jezioro Michigan. No chyba, że to ma być jednorazowy seks. Haj end baj, bez śniadania do łóżka i buzi na do widzenia. #2. Bo wybaczasz błędy niewybaczalne Jeśli mężczyzna mówi do Ciebie „szmato”, to nie jest ok. Jeśli wykorzystuje swoją fizyczną przewagę przeciwko Tobie, to nie jest ok. Jeśli psychicznie Cię dręczy, to nie jest, do cholery, ok. Za pierwszą „kurwę”, pierwsze popchnięcie na szafę, pierwszy emocjonalny szantaż, powinien być one way ticket. Nie włosy rwane z głowy, nieprzespane noce i podpuchnięte od płaczu oczy. Mężczyzna, który stosuje jakąkolwiek formę przemocy wobec kobiety, to nie jest mężczyzna, to siusiak. Kutasik taki. Że niby Twoja wina, bo sprowokowałaś? Możesz być najgorszą francą, facet nie ma prawa Cię uderzyć ani w jakikolwiek sposób dręczyć. Może co najwyżej trzasnąć drzwiami i powiedzieć „KONIEC”. W końcu nikt mu nie każe być z rozchwianą emocjonalnie neurotyczką, czyż nie? Tak się zachowa mężczyzna. Siusiak się na Tobie wyżyje i zrobi Ci z głowy (tudzież dupy) jesień średniowiecza. I będzie to robił cyklicznie. Dopóki nie wyżmie Cię jak szmaty i nie rzuci do kąta. Jesteś pewna, że tego właśnie chcesz? #3. Bo czepiasz się o pierdoły, a ignorujesz to, co naprawdę ma znaczenie To, że facet zapomina wrzucić sofiksów do kosza na brudną bieliznę albo ląduje zalany w pałę na striptizie w Sogo, i Ci o tym mówi post factum, to naprawdę nie jest problem. Problemem jest fakt, że ten facet po raz trzeci w ciągu roku wylatuje z pracy, zataja przed Tobą, że ma długi i przegląda Twojego maila, kiedy śpisz. To są problemy, o które można zrobić dziką awanturę i zacząć się zastanawiać, czy jest sens dalej być z kimś, kto notorycznie wali Cię w chuja. Nie fakt, że on za dużo pali, za mało śpi, albo zapomina o tych cholernych skarpetach. Mężczyzna, który wielokrotnie zawodzi Twoje zaufanie, bo wie, że zawsze zostanie mu wybaczone i zapomniane, nigdy nie będzie traktował Cię poważnie. #4. Bo chcesz być cool Związek to nie krok w kolanach i wyjebka wypisana na twarzy. Jeśli ktoś Cię rani, mówisz o tym. Jeśli sprawia Ci przykrość, rozmawiasz o tym. Jeśli umawia się za Twoimi plecami z kimś innym, pytasz: o co, kurwa, chodzi i nie łykasz jak młody pelikan historii typu „spotkałem koleżankę z czasów liceum, zaprosiłem ją na kawę, a potem macałem po głowie, bo taki mam, kochanie, fetysz, ale wstydziłem Ci się o tym powiedzieć”. Choćbyś bardzo go kochała i bardzo chciała mu uwierzyć w każdą bajkę, którą Ci sprzedaje, po prostu tego nie robisz. Prozdrowotnie. Dla higieny oraz równowagi psychicznej. #5. Bo sama siebie nie szanujesz Bo nie wiesz jak. Bo się boisz. Bo ktoś Ci kiedyś wmówił, że nie zasługujesz na to, żeby ktoś inny Cię kochał i szanował. Zasługujesz. Każdy człowiek zasługuje na to, by być kochanym i szanowanym. Naucz się kochać siebie. A później dopiero idź kochać innych. Peace. Fot. Dahiana Candelo, ♥ 0 Like Like
Kiedy mężczyzna przestaje szanować kobietę…Jestem od Ciebie lepszyPrzekracza graniceJedno, wielkie ZEROKiedy mężczyzna przestaje szanować kobietę…Jeśli nad głową zaczyna świecić Ci czerwona lampka i staje się tak zarysowana, że zaczynasz wyglądać jak w kreskówce, to wyraźny, oślepiający sygnał ostrzegawczy. Niesłabnące poczucie winy, żalu, gniewu, złości nie są przypadkowe i świadczą o zaburzeniach partnera. Jak rozpoznać brak szacunku? Postaram się przybliżyć ten od Ciebie lepszyWpędzanie Cię w poczucie winy za jego zły stan lub kilkudniowe milczenie ma dać Ci odczuć, że jego uczucia zostały zranione i powinnaś przeprosić. Problem zaczyna się wtedy, jeśli to nie Ty zawiniłaś, lecz tylko wypowiedziałaś prośbę — wyniesiesz śmieci, proszę? Na co on odpowie — zawsze mnie krytykujesz, wytykasz błędy i starasz się pokazać, jaki jestem beznadziejny i zapominalski. Odczuwasz na siebie złość za to, że go uraziłaś. Nie zadręczaj się. Sformułowałaś pytanie w sposób prawidłowy. Padłaś ofiarą odwrócenia kota ogonem, czyli w skrócie on się nie popisał, a odpowiedzialność przerzucił na Ciebie. Każdy może mieć nieudany dzień lub humor. Jednak jeśli takie zachowanie pojawia się co rusz, najmniej przemyślaną reakcją będzie zaakceptowanie takiego stanu rzeczy. Niewłaściwe zachowanie utrwali się, a Ty będziesz coraz bardziej zrozpaczona tym, jak wygląda Twoja relacja. Lekcja, którą musisz wynieść, jest taka, że szanujący człowiek sięgnie nieba, aby rozwiązać problem. Nie jest egoistą, a więc zna Twoje uczucia. Nie chce, żebyś miała złe samopoczucie, dlatego usiłuje się zmienić. Zmagania będą rozciągnięte w czasie, jednak Wasza miłość to gra warta świeczki. To cecha dojrzałych graniceZmuszanie do wykonania różnych czynności, na które nie masz najmniejszej ochoty. Ciągle stosowana presja, a wręcz brak reakcji na słowo nie, są kolejnym objawem tego, że partner nie darzy Cię szacunkiem. Znów Twoje potrzeby emocjonalne, nieprzekraczalne granice ma za nic. Bądź asertywna i nie daj się zdominować. Pokaż, że rozszyfrowałaś jego intencje. Odkryj jego karty. Co dzieje się później? On w dalszym ciągu pełną odpowiedzialność zrzuca na Ciebie, mówiąc, że nie chcesz spełnić jego potrzeb lub to, że on się dla Ciebie nie liczy. Słyszysz również, że od czasu do czasu mogłabyś nagiąć zasady/zrobić wyjątek to radzę Ci uciekać tam, gdzie pieprz rośnie. Tak postępują egoiści lub niedojrzałe emocjonalnie osoby. Nie nakłonisz go do zmian, jeśli sam tego nie chce. Bądź czujna i bacznie kontroluj sytuację. Jeśli dopiero jesteś na etapie randek — zwracaj uwagę na szczegóły, a być może już na samym początku związku/znajomości, dostrzeżesz niepokojące sygnały. Da to szansę, aby pożegnać się z Panem Idealnym, zanim relacja rozkręci się na wielkie ZEROCóż… tytuł mówi sam za siebie. Żarty, kąśliwe uwagi kierowane w Twoją stronę, nie są niczym niewinnym. Ich zadaniem jest sprowadzenie Cię do parteru. Wyśmiewanie Twoich puszczalskich koleżanek, negowanie użyteczności bezproduktywnego hobby, niedocenianie oraz umniejszanie efektów Twojej pracy to zabiegi, które mają zniżyć Twoją samoocenę tak nisko, jak tylko to możliwe. Nachodzą Cię wątpliwości ? Odnosisz wrażenie, że wszystkie dokonane wybory są niewłaściwe? Jego cel zakończył się sukcesem! Jeśli spodobał Ci się ten artykuł lub korzystasz z mojej wiedzy na swoim blogu lub stronie www to wstaw proszę u siebie link do źródła: Tagi: ⭐ Jak szanować kobietę ? co zrobić gdy facet Cię nie szanuje, co zrobić, by facet Cię szanował, kiedy facet jest zły na kobietę, gdy facet szanuje kobietę,
co zrobić by facet cię szanował