Pytanie dotyczące psa: Jak moge nauczyć 5-cio miesięcznego psa wreszcie załatwiać swoje potrzeby na dworze. ? 2010-02-18 11:47:00; Jak nauczyć psa załatwiać się na dworze? 2012-06-10 14:06:10; Jak nauczyć małego psa załatwiać się na dworze? 2018-01-15 21:33:05; Jak nauczyć psa załatwiać się? 2008-12-05 15:46:49 W ostatnim czasie popularnym sposobem na radzenie sobie ze stresem u psa jest podawanie oleju CBD . Pies, który nagle zaczyna sikać w domu, daje ci sygnały, których nie powinieneś ignorować. Bardzo często wystarczy wesprzeć zwierzę swoją obecnością, zapewnić mu więcej uwagi, czy ograniczyć stresogenne bodźce. Jak oduczyć psa robienia kupy w domu – wybrane porady. Poniżej przedstawiamy kilka sprawdzonych metod, które mogą pomóc oduczyć psa załatwiania się w domu oraz przyzwyczaić go do wypróżniania się na zewnątrz: stworzenie rutyny – prowadź psa na spacery o stałych porach, najlepiej rano i wieczorem, a także po posiłkach; Jeśli chcesz nauczyć psa chodzenia na miejsce, czesania czy obcinania pazurków, możesz ćwiczyć w domu. Wszystkie inne treningi powinieneś robić na dworze. Dom to miejsce, w którym pies przede wszystkim powinien odpoczywać. To nie plac zabaw czy centrum rozrywki. Dlatego ucz go od razu, że w domu powinien panować spokój. Zadbaj też, by być konsekwentnym. Jeśli odpoczywasz, to wyłącz komputer i powiadomienia w telefonie. Niech naprawdę nikt i nic ci nie przeszkadza! 4. Zadbaj o spontaniczność. O ile ważne jest by zaplanować czas na przerwy i odpoczynek, o tyle nie trzeba planować tego, co konkretnie będziesz robić w tym czasie. Nie musi wcale być tak trudno. Wystarczy zaopatrzyć się w maty do nauki czystości 8in1 i położyć je w wydzielonym miejscu dla psa. Może okazać się, że szczenię samo wejdzie na matę i tam się załatwi – poczekaj z okrzykiem radości, by nie wystraszyć szczeniaka. Jak skończy, podaj mu psi smaczek. zdSQ. Artykuł został zweryfikowany w celu zapewnienia jak najwyższej prawidłowości zawartych w nim treści (zawiera odnośniki do renomowanych serwisów medialnych, akademickich instytucji badawczych, a czasami też badań medycznych). Cała zawartość naszej witryny jest regularnie weryfikowana, jednak jeśli uważasz, że nasze artykuły są niedokładne, nieaktualne lub o wątpliwej jakości, skontaktuj się z nami pod adresem skontaktuj się z nami w celu wprowadzenia niezbędnych poprawek. 4 minutySpacery są częścią praktyki ustalającej rutynę dla psa, ale czas odpoczynku ma również kluczowe znaczenie dla jego życia. Poniżej dowiesz się, jakie inne zajęcia warto włączyć do dnia czworonożnego podjąłeś decyzję o adopcji szczeniaka, pamiętaj, że Twojemu nowemu pupilowi będzie potrzebna nie tylko miłość, ale także edukacja. Ponadto ważne jest, aby nauki rozpoczęły się, gdy tylko dotrą do domu. Dlatego tutaj porozmawiamy o 6 praktykach, aby ustalić rutynę dla twojego psa. Dobrze, aby Twój zwierzak nauczył się rozpoznawać, o której porze dnia powinien jeść, bawić się lub odpoczywać. Rutyna jest ważna w życiu Twojego pupila, ponieważ zapewnia spokój i stabilność. Pomaga nawet w generowaniu dobrego zachowania u psa. Dlatego tak ważne jest, aby nauczyć szczeniaka przestrzegania pewnych Czas na karmienieWażne jest, aby Twój pies miał określony czas na karmienie. Kiedy jest szczeniakiem, potrzebuje trzech posiłków dziennie; podczas gdy jako dorosły, dwa posiłki dziennie mogą być wystarczające, jak określi weterynarz. W każdym razie zaleca się, aby jadł o tej samej harmonogramu i trzymanie się go, pomoże Twojemu zwierzęciu określić, kiedy ma jeść i uniknąć zmartwień lub niepokoju. Może to również przyczynić się do rozwoju zdrowego metabolizmu i wzmocnienia pozytywnych zachowań u więc, oprócz ustalenia harmonogramu karmienia psa, ważne jest, abyś wybrał miejsce w domu, w którym Twój pupil lubi jeść w ciszy i spokoju. Upewnij się również, że zawsze podajesz taką samą ilość pokarmu. Zapobiegaj przejadaniu się psa, aby nie nabawił się nadwagi lub Czas, aby mu pokazać załatwiać swoje potrzebyAby odpowiednio zaplanować rutynę dla Twojego psa, musisz wziąć pod uwagę również trening toaletowy. Dzięki ustalonym godzinom możesz sprawić, że Twój pupil zrozumie, że jest określony czas i miejsce na oddawanie moczu lub kału. Regularność rutyny sprawi, że pies będzie z niecierpliwością czekał na czas, kiedy będzie mógł się nawyk się utrwali, idealnym rozwiązaniem jest regularne wyprowadzanie psa na spacer, zwłaszcza po każdym posiłku. Następnie, identyfikując, kiedy twój przyjaciel idzie do łazienki, możesz kontynuować zabieranie go za każdym razem o tej samej porze. Pamiętaj, że wyznaczenie czasu na “toaletę” pomoże również w utrzymaniu czystości w Twoim Harmonogram spacerów, aby zapewnić rutynę dla twojego psaSpacery są kluczowe nie tylko dla twojego czworonożnego przyjaciela, który może sobie ulżyć. Dzięki tym wyjściom możesz również przeprowadzić dobrą socjalizację. Innymi słowy, ważne jest, aby nauczyć psa interakcji w różnych środowiskach, ponieważ pozwoli to uniknąć u niego agresywnych lub destrukcyjnych zabranie zwierzaka na spacer może pomóc wzmocnić dzieloną relację, ponieważ jest to czas, w którym zwierzak otrzymuje znacznie więcej uwagi. wyjścia są istotnym elementem rutyny psa, ponieważ pomagają mu uniknąć Czas na aktywność fizyczną i psychicznąKolejna praktyka ustalania rutyny dla psa jest związana z aktywnością fizyczną i umysłową, czyli ćwiczeniami, ponieważ wszystkie rasy potrzebują przynajmniej niewielkiej stymulacji. W tym sensie, dobrze jest wyznaczyć psu czas na wykonywanie czynności i zabaw, aby zachować formę i spalić Chwile samotnościW ten sam sposób ważne jest, aby twój czworonożny przyjaciel akceptował chwile samotności jako część swojej rutyny. Dlatego też zaleca się pozostawienie go samego na pewien niewielki okres czasu, aby nauczyć go budowania pewności siebie i uchronić go przed cierpieniem z powodu lęku jednak zauważyć, że psy są z natury towarzyskie i nie jest dobrze zostawiać je na tak długo w samotności. Poczucie bycia porzuconym może prowadzić do niepokoju, niepewności i problemów z zachowaniem. Chociaż dobrze, że uczą się spędzać chwile samotności, te zwierzęta potrzebują towarzystwa, uwagi i Czas na odpoczynekPraktyki ustalania rutyny dla psa powinny dotyczyć nie tylko posiłków, wycieczek, zabaw i ćwiczeń. Ważne jest, aby nauczyć psa, że musi mieć czas na odpoczynek. . Innymi słowy, tak jak twój przyjaciel potrzebuje spalić energię, tak samo potrzebuje kilku godzin, aby zregenerować się i odpocząć swoje ciało i związku z tym należy zapewnić zwierzęciu wygodne miejsce do odpoczynku. Niezwykle ważne jest, aby pies miał swoje legowisko i koc w określonym miejscu w domu. Pamiętaj również, że taka strona powinna zapewnić Ci spokój i końcowaPodsumowując, należy pamiętać, że ustalenie rutyny w życiu Twojego pupila wymaga cierpliwości, ale osiągnięcie tego może przyczynić się do jego dobrego samopoczucia. Możliwe, że dzięki zorganizowanemu życiu Twój zwierzak będzie szczęśliwszy, bezpieczniejszy i zdrowszy, co znajdzie odzwierciedlenie w jego że każdą czynność należy stopniowo włączać do rutyny psa. Pamiętaj również, aby używać nagród i słów kluczowych, takich jak “dobrze”, “źle” i “nie”, aby uczyć swojego przyjaciela. Wreszcie, nie zapomnij, aby zawsze szukać wskazówek od lekarza weterynarii lub specjalisty może Cię zainteresować ... Fifty-fifty lub, jak kto woli, 50:50. Dokładnie taka jest szansa, że pies przeżyje, jeśli dopuścimy do przegrzania jego organizmu, a w konsekwencji, udaru cieplnego. Nadmierne dyszenie, chwianie, skurcze, wymioty, otępienie, dezorientacja – to znak, że za późno na profilaktykę, bo pies potrzebuje natychmiastowej pomocy. Jak nie dopuścić do takiej sytuacji? Jak schłodzić psa w czasie upału i sprawić, by lato było frajdą a nie męczarnią? RSPCA Australia, organizacja walcząca z przemocą wobec zwierząt, w swojej kampanii podaje, że ​​wystarczy zaledwie 6 minut, by pies umarł pozostawiony w nagrzanym samochodzie! Mieszkanie to nie samochód, powiecie. Owszem, ale tutaj też temperatura latem jest daleka od optymalnej. W polskich mieszkaniach jest za gorąco Z ankiety Cordia Polska wynika, że upały nie są kłopotliwe zaledwie dla 16% ankietowanych* – tak niewielu z nas ma latem optymalną temperaturę w swoim mieszkaniu. U całej reszty upał mocno daje się we znaki. Sami przyznacie, że w czasie najwyższych temperatur ciężko wytrzymać bez klimatyzacji czy chociażby wiatraka. Cierpią ludzie, cierpią również psy. Mając na uwadze te statystyki, stworzyliśmy krótki poradnik, który pomoże opiekunom zwierząt zadbać o ich bezpieczeństwo latem. Poniżej publikujemy kilkanaście porad, jak schłodzić psa w czasie największych upałów. Część z nich na pewno znacie, część stosujecie instynktownie, ale jesteśmy pewni, że kilka z nich mocno Was zaskoczy! 😉 Udar cieplny przeżywa tylko połowa psów. Wystarczy kilka minut, by przegrzany psi organizm odmówił posłuszeństwa. Jak schłodzić psa w czasie upału? ABSOLUTNE MINIMUM: Pozwól psu odpoczywać, tak długo, jak tego potrzebuje. Nie męcz go zabawami ruchowymi, jeśli wyraźnie nie ma na nie ochoty. Zapewnij mu stały dostęp do chłodnej wody. Pamiętaj, by często ją wymieniać. Jeśli pies spędza czas na zewnątrz, zapewnij mu dostęp do zacienionego miejsca. NA SPACERZE: Spacery zaplanuj wczesnym porankiem i późnym wieczorem, aby uniknąć najwyższych temperatur. Koniecznie zabierz na spacer wodę dla psa. Zastanów się, czy na miejsce spaceru nie warto podjechać samochodem. Nie zakładaj psu metalowej obroży ani innych metalowych elementów (łańcucha, kolczatki etc.) – w czasie upału mogą poparzyć skórę psa. Nie używaj kagańców, które uniemożliwiają psu swobodne otwieranie pyska. Pies odprowadza ciepło z organizmu dysząc, a taki kaganiec mu na to nie pozwala. Wybieraj kagańce tego rodzaju: Planuj trasę spacerów w taki sposób, aby uniknąć gorącego podłoża (betonu/chodnika). W czasie upału bardzo łatwo o poparzenie poduszek łap. Nie krzycz, gdy psiak wskoczy do chłodnego strumienia. Zabieraj go w miejsca, w których może bezpiecznie się schłodzić, np. nad pobliską rzekę. Uważaj jednak, by nie pił z kałuży i nie bawił się w zbiornikach ze stojącą wodą – grozi to leptospirozą, o której przeczytasz tutaj: Pod żadnym pozorem nie zostawiaj psa w samochodzie! Skróć spacer, by nadmiernie nie męczyć psa. W DOMU: Do miski z wodą wrzuć kilka kostek lodu – kostki sprawią, że woda dłużej pozostanie chłodna albo posłużą psu za przekąskę 😉 Zadbaj o właściwą wentylację pomieszczenia, w którym przebywa pies. Pozbądź się dywanów – latem skutecznie utrzymują ciepło. Zasłoń okna roletami zaciemniającymi – dzięki nim można uzyskać we wnętrzu temperaturę nawet 10 stopni niższą niż na zewnątrz. Włącz wentylator i postaw przed nim zimną wodę z kostkami lodu. W razie potrzeby daj psu mokry ręcznik – będzie wiedział, co z nim zrobić 😉 Jeśli pies wyjątkowo źle znosi wysokie temperatury, zaopatrz się w matę chłodzącą: lub załóż psu kamizelkę chłodzącą: Na rynku dostępne są specjalne miski chłodzące, które utrzymują niską temperaturę wody i jedzenia. Zrób samodzielnie (lub kup) zabawki chłodzące, np. gryzaki, które wystarczy napełnić wodą, a ta będzie stopniowo przeciekała przez specjalne pory: Gdy pies spędza czas na podwórku, pozwól mu bawić się zraszaczem lub wężem ogrodowym Pod żadnym pozorem nie zostawiaj psa na balkonie! Daj psu mrożone owoce lub warzywa, zrób mu domowe lody z bulionu i/lub owoców. Nie dawaj psu jedzenia „ze stołu”, nawet jeśli jest to mięso – przyprawy i sól zatrzymują wodę w organizmie, co latem jest szczególnie niewskazane. O tym, dlaczego żywienie zwierząt jest ważne, przeczytasz tu: Ogranicz gotowanie – kuchenka, piekarnik i gorące dania dodatkowo podnoszą temperaturę w mieszkaniu. Zamiast tego postaw na świeże i proste posiłki, które nie wymagają obróbki cieplnej. Jak schłodzić psa, gdy ma już objawy przegrzania? Szybko, ale nie gwałtownie. Co to znaczy? Że należy przetransportować go w chłodne, zacienione miejsce, włączyć klimatyzację lub wentylator. Można też lekko polać psa chłodną wodą lub schłodzić mokrym ręcznikiem. Najważniejsze jest obniżenie temperatury jego ciała, trzeba jednak uważać, by nie zrobić tego zbyt gwałtownie. W przeciwnym razie pies może przeżyć szok termiczny. Jeśli zwierzę traci kontakt z rzeczywistością, wymiotuje, ma drgawki lub skurcze – nie zastanawiajcie się, jak schłodzić psa, tylko jak najszybciej udajcie się do lekarza. Pamiętajcie, że skutki udaru cieplnego są bardzo dotkliwe (śpiączka, uszkodzenie narządów wewnętrznych, niewydolność oddechowa etc.). Dlatego wiedza, jak schłodzić psa w czasie upału, jest niezbędna, by zapewnić mu bezpieczne i beztroskie lato. Źródła: *Ankieta „Lato w mieszkaniu” zrealizowana na przełomie czerwca i lipca 2021 r. Wiele czworonogów ma brzydki zwyczaj rzucania się na jedzenie, jakby od tygodnia nie miało nic w pyszczku. Niestety takie zachowanie niesie ze sobą ryzyko problemów zdrowotnych. Jak oduczyć psa łapczywego jedzenia? Z pomocą przychodzi miska-labirynt. Praga (Żarłokus pospolitus łapczywus) przetestowała ją w warunkach bojowych. Oto rezultaty. Pierwsza i najważniejsza informacja wynikająca z testu to ta, że miska labirynt działa. To, co normalnie byłoby jedzone przez jakieś 10 sekund, tym razem zniknęło dopiero po minucie. Może się wydawać, że to niewiele, jednak jeśli spojrzeć na to, jak na pięciokrotne wydłużenie czasu jedzenia, to już robi wrażenie. 1. Jaki rodzaj jedzenia można podawać w misce TRIXIE? 2. Pies nie gryzie, tylko łyka – z czego wynika problem? 3. Jakie problemy może powodować łapczywe jedzenie u psa? 4. Jak oduczyć psa łapczywego jedzenia? 5. Praga testuje: Miska spowalniająca marki TRIXIE 6. Pierwsze wrażenia z testu miski-labiryntu 7. Ogólna ocena miski spowalniającej jedzenie Jaki rodzaj jedzenia można podawać w misce TRIXIE? Pies nie gryzie, tylko łyka – z czego wynika problem? To, że pies je łapczywie, może wynikać z kilku różnych rzeczy. Pierwszą z nich są predyspozycje rasowe. Powszechnie wiadomo, że są rasy z czarną dziurą zamiast żołądka. Do tej grupy należą labradory, goldeny i inne „żebradory” z grupy retriverów. Drugą przyczyną może być przeszłość psa. Często zwierzaki, które były bezdomne, mieszkały w schronisku i musiały walczyć o pożywienie, mają dużą fiksację na tym punkcie. Jak już się dobiorą do miski, to będą jak najszybciej łykać jedzenie, żeby nie zniknęło. Tak właśnie jest w przypadku Pragi. Karmienie wygląda za każdym razem tak samo: miska ląduje na ziemi i po 10-15 sekundach jest pusta. Jakie problemy może powodować łapczywe jedzenie u psa? Kiedy pies nie gryzie tylko łyka jedzenie, pomija etap mechanicznego rozdrobnienia go. Podobnie jak u człowieka, ma to wpływ na cały proces trawienia i wchłaniania składników z pożywienia. Co więcej, pies łykając jedzenie, łyka też dużo powietrza. Niedokładnie pogryzione jedzenie i powietrze może powodować u psa wzdęcia i niestrawność, a w skrajnych przypadkach może doprowadzić do śmiertelnie groźnego skrętu żołądka. Dlatego ważne jest wyrobienie u psa nawyku wolniejszego jedzenia. Jak oduczyć psa łapczywego jedzenia? Są różne sposoby na oduczenie psa łapczywego jedzenia. Wspólnym mianownikiem jest, w przypadku większości, mechaniczne utrudnienie pobierania pokarmu. Czy będzie to mata z frędzlami, w której pies musi wywąchać przysmaki czy kong wypchany pysznościami czy właśnie miska labirynt dla psa — zawsze chodzi o to, żeby pies musiał się trochę napracować, zanim zje cały posiłek. Dodatkową zaletą tego rozwiązania jest stymulacja psiego mózgu. Kombinowanie jak dostać się do ostatniego kawałeczka pysznej karmy zapewnia psu wyzwanie i pozwala wykorzystać wrodzoną inteligencję. Pies, który zmęczy się takim kombinowaniem, będzie miał później mniej zapału do gryzienia butów i wyciągania śmieci z kosza. Praga testuje: Miska spowalniająca marki TRIXIE Miska TRIXIE jeszcze przed odpakowaniem zwróciła uwagę puchatej testerki. Praga uważnie obwąchała pakunek i próbowała na własną łapę dobrać się do zawartości. Pierwsze spojrzenie na miskę labirynt wywołało falę rozmerdanego entuzjazmu — będzie jedzenie! Na potrzeby testu miska-labirynt dla psa została wypełniona suszonymi przysmakami mięsnymi (Praga jest na diecie BARF, więc nie mamy w domu suchej karmy). To wzbudziło jeszcze większy zachwyt psiaka. Praga dzielnie wytrzymała do momentu, aż miska spowalniająca wylądowała na podłodze. Na mój znak ruszyła do testowania. Praga z dużym zaangażowaniem wydobywała z miski wszystkie aromatyczne kawałki jedzenia. Była bardzo skupiona. Od miski oderwała się dopiero wtedy, gdy zniknął ostatni przysmak. Pierwsze wrażenia z testu miski-labiryntu Miskę labirynt TRIXIE testowałyśmy też na innych rodzajach pożywienia. Spokojnie nadaje się także do surowego mięsa i startych na tarce owoców i warzyw. Miska sprawdzi się także przy mokrej karmie, jednak trzeba pamiętać o regularnym jej myciu, żeby pozbyć się resztek jedzenia z trudno dostępnych zakamarków. Ogólna ocena miski spowalniającej jedzenie Miska spowalniająca jedzenie marki TRIXIE to świetny gadżet dla wszystkich psów, które mają problem z łapczywym jedzeniem. Niezależnie od diety, miska świetnie sprawdzi się do rozwiązania dylematu „jak oduczyć psa łapczywego jedzenia?”. Dzięki swojej konstrukcji utrudnia psu szybkie połknięcie karmy. Dzięki temu pies uczy się jeść wolniej i mniejszymi porcjami. Miska TRIXIE jest też łatwa w czyszczeniu. Trwały plastik łatwo się myje i nie przesiąka zapachem jedzenia. Gumowy pierścień na podstawie zapobiega jeżdżeniu miski po całej kuchni. Praga ocenia miskę na mocne 10 i poleca ją gorąco! Wielu z Was, gdy publikuje różne filmy na Instastories, zachwyca się bezproblemową Nenu. Ze taka grzeczna, ze bezobsługowa jak kasa w Rossmanie, ze praktycznie nie przysparza żadnych kłopotów. Warto jednak zwrócić uwagę na to, ze zawsze jest druga strona medalu. Za jej miękkością nowowyklutej kaczuszki i dzikim will to please stoi tez jeden problem – pewność siebie tej krewetki była mniej więcej taka, jak chorągiewki na wietrze, a hart jej ducha przypominał kartkę papieru postawioną na sztorc. Odkąd ją wybrałam (a raczej potwierdziłam ze to ona będzie z nami, bo siebie wybrałyśmy już dużo wcześniej), wiedziałam że z dużym prawdopodobieństwem będzie to grzeczny, cichy, spolegliwy piesek. Wiedziałam ze jest wrażliwa i ze trzeba ostrożnie. Ale jak to bywa – wiedza na jakiś temat nie oznacza bynajmniej, że nic nas nie zaskoczy. Dziś już Nenu dorosła, i zmężniała, stężała niczym galaretka w lodówce i mam dla Was kilka rad jak pracować, żyć i budować pieska o mikrej pewności siebie i stworzyć z niego dzielnego towarzysza przygód. Zbuduj relacjęWiadomo, ze podstawą każdej relacji jest to, żeby faktycznie…była. Działa to zarówno u ludzi jak i u psów. Trzeba włożyć w nią sporo wysiłku, budować codziennie, podczas wspólnych pozytywnych i negatywnych sytuacji. W tej kwestii to nie wyjątek – i punkt wyjściowy jest wspólny – spraw, żeby Twój pies chciał i czuł potrzebę starać się dla Ciebie. Warto w oczach psa być godnym zaufania, synonimem bezpieczeństwa i wszystkich tych dobrych i pluszowych rzeczy jakie z tym się wiążą – wtedy łatwiej będzie pracować nad każdym problemem. Nie daj sobie wejść na głowę Jednocześnie, niezależnie od tego, jak bardzo miękki i milusi jest Twój pies, stosuj kryteria i konsekwencje. W moim przypadku działa to tak, że zadaję sobie pytanie – czy w takiej samej sytuacji którykolwiek z twardszych psie dostałaby rozgrzeszenie? Jeśli odpowiedz jest przecząca – wyciągane są konsekwencje. To, ze pies jest delikatny, nie może oznaczać ze wszystko mu wolno i może sobie malowniczo bimbać bo ma śmieszną minę (której nie zawaha się użyć, podstępem!). Po prostu – wychowuj. Umiejętnie dobieraj wyzwania Ten krokiet był dość spokojnym, rozważnym pieskiem fot. Patrycja Kowalczyk Po wypracowaniu tych podstaw warto tez zastanowić się z czym pies ma realny problem i przyłożyć się do kwestii mądrego wprowadzania bodźców stresowych, wychodzenia poza strefę komfortu i prób konfrontacji ze straszkami. Przy czym muszę poruszyć tu ważna kwestie, bo sama popełniłam błąd na tym polu. U piesków wrażliwców bardzo często trudno jest dopasować trudność i intensywność bodźca, bo siłą rzeczy ich odwaga i chęć poznawania nowego może być niewspółmierna do faktycznych możliwości ich psychiki (choć myślę, że tyczy się to wielu szczeniąt, ogólnie). Bardzo trudno balansować tak, żeby zamiast mądrego socjalu nie zafundować mu traumy. Ja dość długo przez to umożliwiałam Nenu ucieczkę od konfrontacji, i pozwalałam na niepotrzebne zasmucenia się czy niepotrzebne histeryzowanie, bo dawałam za dużo wsparcia, przejęta, że mam taką kruchą istotkę. W momencie, w którym doszło to do mnie ( a doszło boleśnie i wstydliwie, na wystawie), zmodyfikowałam nieco postępowanie i natychmiast z księżniczki stała się parobkiem skrzata domowego. Ten podpunkt jest tyleż ważny, co trudny bo kwestia przesuwania granic jest bardzo indywidualna i wymaga uważnego czytania swojego psa – tak bardzo bałam się ja złamać, że nie dawałam jej szans na samodzielność. (a nawiasem : po jakimś czasie doszło do mnie, ze sama jako dziecko byłam identyczna jak Nenu, i gdyby nie to, ze rodzice mądrze zmuszali mnie do różnych dramatów typu pojechanie na obóz narciarski czy zagadanie do kogokolwiek i pójście się bawić na podwórko to do tej pory byłabym dzikim dzikiem. A tak to po prostu potrafię przebywać z ludźmi, ale potem potrzebuje czasu na regenerację samej w domu , żyje w społeczeństwie i nawet mam koleżanki :D) Uwaga sport Popatrzcie – wchodzimy na start i Nenu nie widzi niczego poza mną i dyskiem. fot. Chwila Moment studio Miękki piesek to tez spore błogosławieństwo w domu, w stadzie psów – praktycznie nie odczuwam, że moje stado składa się z 3, nie dwóch psów, jednak już sportowo to nie jest marzenie każdego. Nenu na początku była tak wrażliwa na presję, że nie przepadała za szarpaniem się ze mną ( czy z ludźmi w ogóle), bo odczuwała dyskomfort. Dało mi do myślenia to, ze z psami szarpała się dziko i chętnie (nawet z Ru, choć z nią zdecydowanie mniej niż z Balem). Sporą cześć czasu poświęciłam na zachęcanie do zabawy…mną. Czyli mogła wszystko, czego każdy inny szczeniak nie mógł – ciągnąć za sznurki od bluzy, zachęcałam do przepychanek, łażenia po mnie, wszystkich bardziej dynamicznych kontaktów ze mną niż leżenie, tulenie się i patrzenie mi głęboko w oczy. Ostatecznie mam zwierzę, które bawi się wszystkim, co zaoferuję, i już dojrzała do tego, żeby rzucać się na IPOwski rękaw niczym całkiem dorodna kuna. Oczywiście na początku to ona trochę wybierała sobie zabawki ( owca na dłuuugim sznurku i ażurka to były jej bronie z wyboru), ale bardzo szybko wyłapałam moment, w którym mogłam już zastosować kryteria w zabawie (to ja wybieram czym się aktualnie bawimy). W nagrodę za szarpanie, pozwalałam jej na jej absolutnie ukochana rzecz, która zawsze wolała od wszelkich ćwiczeń, a która myślę pomagała jej ujść emocjom – po fajnej sesji zabawy, mówiłam “koniec”, i cieszyłam się strasznie – miała swoje dziesięć sekund żeby oprzeć się o mnie łapami i wylizać całą twarz , wspiąć się na ręce, przy akompaniamencie prześmiesznych kwęków wydobywających się z jej ciałka. Gdy przyjrzycie się filmikom z naszych startów czy treningów, czasem można zauważyć moment, kiedy kończymy robotę, ona od razu podbiega do mnie i zaczyna się wić i wspinać na mnie – to pokłosie szczenięcych nauk. Skupienie milion – obecnie ten pies ma fantastyczną skuteczność jeśli chodzi o śledzenie i łapanie dysków. Wychodziliśmy od zwalniania przed dalekimi rzutami “eee, na pewno nie dam rady złapać” fot. Zuzanna Rutkowska Hartuj w ogniu Kolejnym stopniem na wyboistej drodze do budowania pieska, jest przygotowywanie go na porażki. Nenya musiała się nauczyć tego, że jeśli podczas pracy nie wykonuje zadań, o które ją proszę, nie oznacza to końca świata, i nie będziemy wobec tego siedzieć i płakać, popijając whisky patrzeć za zachód słońca, ale tez niedopuszczalne jest robienie raz za razem tego na co ma ochotę, co jest według niej łatwiejsze i wymaga mniej wysiłku (tu ostro dawała popalić podczas krótkich agilitowych torków, kiedy albo robiła tak jak jej się podobało, albo CSowala i smuciła się przepraszając – krótko mówiąc usiłowała rżnąć głupa). Moim zadaniem było konsekwentne trzymanie się zamierzonego planu i trzymanie się założeń. Beznamiętnie – czyli starałam się przede wszystkim nie irytować, tylko spokojnie egzekwować dalsze próby (nie było łatwo, kiedy po raz tysięczny prosisz ja o outa, a ona robi trzy hopki i mówi hyhy czekam na nagrodę). Oczywiście, często bywało tak, ze to ja źle pokazałam czy źle przekazałam założenia ćwiczenia, ale w pracy z nią szczególnie ważne było to, żeby pokazać jej, ze nie może polegać na mnie zawsze, podczas wspólnych treningów, ze musi dawać tez coś z siebie, bo sami wiecie, ze podczas startu jest was dwójka. Każde z was ma prawo mieć gorszy dzień w tym tandemie i warto nauczyć psa, ze czasem przewodnik nawali, a piesek musi handlować z tym i pociągnąć show dalej. Owieczki, to taki epizod w naszym życiu, który bardzo nam się podoba, ale nie do końca wiemy o co w nim chodzi. Nenu też długo rozkręcała się na owce, i sporo czasu zajęło jej przekonanie się, że to ona może nimi rządzić. fot. Patrycja Kowalczyk Za każdym razem jednak, kiedy przezwyciężyła swoją niechęć i smutek (i przestawała zgrywać cwaniaka) dostawała wspaniała nagrodę i bardzo szybko kończyłam trening pozostawiając uczucie ostatecznego sukcesu. A kiedy mózg już totalnie wymyślał (witaj nastolatko), brałam po prostu Bala albo Ru i mieliśmy dzikie flow na które Nenu mogła tylko patrzeć. Musiała sobie radzić z utrata atencji, dzięki czemu wyciągała wnioski na przyszłość, ze jeśli głupio robi, to nie robi wcale = traci (działało to własnie dlatego, że wcześniej zbudowałyśmy relacje, dzięki której zależało jej na tym, żebym ja była szczęśliwa i zadowolona). A potem to już z grubej rury Osobna kwestia było tez stopniowanie trudności warunków pracy– kiedy już stała się totalną profesjonalistka w kwestii kryteriów pracy, zabawy i wyciągania wniosków z treningów, wprowadziłam kolejne zagadnienie, i ruszyłam o schodek wyżej. Kiedy miewała kolejne z kolei głupie pomysły (czyli pląsała na tęczy bez pomyślunku) już ostro zwracałam jej uwagę, ściągałam na ziemie lub wysyłałam z roboty z niedostatecznym. Znów brałam innego psa, po to, żeby za chwilkę (dłuższą, żeby zdążyła się nagrzać) znów zaprosić Nenu i poprosić ja o prace na wyższej presji nie dając z siebie więcej niż minimum (mama niezadowolon, to dla tego psa był poważny smutek). Oczywiście zdarza się to sporadycznie, jednak jestem zdania, że jest to ważna nauka dla piesków z wielkim will to please. Jak już pisałam – podczas startów, nie zawsze to pies nawali. Czasem człowiek źle się czuje/ma problemy w pracy/ktoś go wkurzył, i to on pracuje na pół gwizdka. Warto żeby wtedy pies potrafił wykonywać robotę od A do Z, a dopiero po skończonej pracy ułożył się wraz z przewodnikiem do łóżka, wtulił i dał wyryczeć 😀 Klejnotem w koronie był ostatni obóz z dzieciakami, gdzie pracowała z totalnie obcym dla siebie małym człowiekiem który nie nagradzał (no, od czasu do czasu okruszkami karmy), mówił bardzo cicho, nie wiedział, co ma robić i frustrował się. Dała bardzo ładnie radę, choć kilka razy prosiła mnie o wsparcie (zawsze byłam gdzieś obok). Kiedy ją zapewniłam, że jest ok – wracała robić dalej. Jeszcze w temacie obozu w Polanicy pokażę Wam kolejny powód do dumy z niebieskich piesków ❤️Tutaj pracują na zakończenie obozu z najmłodszymi dzieciakami – Oliwką i Sebastianem – każdy z nich miał niespełna 9 początku miałam spore wątpliwości, czy Baloo będzie chciał słuchać kogokolwiek innego niż mnie ( to ten typ, który osobom postronnym mówi NIE JESTEŚ MOJOM MAMOM, NIE MUW MI JAK MAM ŻYĆ!), tymczasem okazało się, że po moim poleceniu (i wydatnej pomocy kabanosów drobiowych) bardzo się starał i dzielnie pracował. O ile pokazówka w dogfrisbee nie dziwiła mnie wcale, to tutaj podczas mini wprawki posłuszeństwa już cieszyła bardzo ❤️Nenu z kolei jest bardzo podatna na nastroje przewodnika i potrzebuje stabilnego przebiegu, nie zawsze potrafi poradzić sobie z presją (choć odpowiednio przyłożona presja z mojej strony potrafi już już pięknie ją motywować do dalszych prób – ale wciąż to praca ze mną, a nie z malutkim człowiekiem). Tutaj radziła sobie bardzo dobrze, choć Oliwka była dość przygaszona i cicha cały przebieg, co nie jest niczym dziwnym – wszak to ludzki podrostek, bez swojego pieska i mamy w obcym środowisku ??‍♀️ Nenu pracowała na słabej nagrodzie i motywacji naprawdę przez dłuższy czas ( powiedmy około 5 minut – jak na miękciucha to naprawdę sporo!) dopiero po tym czasie przyszła do mnie na skargę ?. Z Sandrą, Amelią i Julią, dziewczynami starszymi i naprawdę niesamowicie utalentowanymi pod względem szkoleniowym już płynęła na fali. No i wypadałoby, żeby dwuletniego psa zaznajomić z chodzeniem przy nodze, bowiem nigdy tego nie robiłam z nią ???Zupełnie niesamowicie patrzy się na prace psow zupełnie z innej perspektywy – ludzkie szczeniaki to bardzo trudni przewodnicy, a moje psy nie maja zbyt dużo dzieci w swoim otoczeniu, dlatego tym bardziej doceniam kawał roboty, jaki odwalili na bardzo dobrym skupieniu i wykonywaniu komend, nawet przez te 5 minut. Jestem z nich po prostu dumna ❤️Puczi tez radziła sobie bardzo dobrze. Oczywiście nie pozwalałam na zaden kontakt z obozowiczami, wszystko odbywało się pod moją superwizją, a już na pewno nie pozwalałam na głaskanie, wchodzenie w interakcje czy jakiekolwiek próby treningu ? Nie prowokowana radziła sobie swietnie, nawet kiedy obce dzieciaki głaskały niebieskich. Pięknie ignorowała również zaczepki innych psów, czy otwartą agresję względem niej. Niesamowicie się cieszę, że miałam szanse i możliwość sprawdzić swoje psy w takiej sytuacji i bardzo jestem rada, że zaskoczyły mnie aż tak pozytywnie. Naprawdę doceniam robotę, którą tam odwalili ❤️Opublikowany przez Heart Chakra Wtorek, 6 sierpnia 2019 Pierwsze starty Podczas pierwszego startu gotowa byłam niemal na wszystko. Na to, że się zasmuci, że przejmie, że przytłoczy ja hałas i tłum. Uzbrojona w dyski i szarpak w nagrodę, zaplanowałam sobie bliziutkie rzuty, zakończone feeria radości i szarpaniem z dzika nagroda i dzikimi emocjami. Miał być najlepszy sportowy haj. Nie byłam przygotowana na to, że tak świetnie sobie poradzi, że będzie totalnie skupiona na robocie, ze po prostu wyjdzie i pozamiata nakrapiana kita wszystko. Drugiego dnia znów robiła na stoprocent, w rzęsistym deszczu. Była totalnie dzielna, mądra i bardzo zaangażowana w robotę. Dziś był stanowczo dobry dzień! ⭐️ Jak Wam wielokrotnie pisałam, Nenu jest dość wrażliwą, delikatną suczką i miałam pewne obawy dotyczące tego, jak sobie poradzi w debiucie. W trakcie naszego pierwszego startu postanowiłam się skupić na tym, żeby Stworek miał dobry humor, dobrze się czuł i pląsał sobie na tęczy ?I muszę Wam przyznać, że jest stanowcza przepaść pomiędzy tym jak pracowała kilka miesięcy (!) temu, a jak dziś pląsała na zawodach ?Moim planem było dużo nagradzania, dużo szarpania i miłe wspomnienia z debiutu ❤️A wyniki, to coś, co przerosło moje najśmielsze oczekiwania. MIEJSCE 11/123. ?Słownie: na stu. Dwudziestu. Trzech. Zawodników! ? Jedenasta!A pamiętajcie, że (co widać na filmiku), że ja ją w międzyczasie nagradzałam szarpaniem, więc runda totalnie na pełnym luzie❤️Baloo również miał bardzo dobre flow ❤️❤️ – proszę trzymać kciuki, żeby dobra passa utrzymała się jutro w półfinałach ? ?A najwspanialsze w tym wszystkim jest to, że całej naszej madzonowej ekipie poszło wspaniale, i aktualnie wspólnie czekamy pod parasolem we włoskiej knajpce smakując dzisiejzy dzień ❤️⭐️Opublikowany przez Heart Chakra Sobota, 11 maja 2019 To było najlepsze zwieńczenie naszej wspólnej nastolatkowej drogi, więc nawet jeśli nie macie żadnych planów na starty w zawodach, to serdecznie polecam Wam trenowanie jakiegoś sportu, jeżdżenie na szkolenia, seminaria, warsztaty. To również fantastycznie zbliża i nadaje zupełnie innego wymiaru relacji. Wspólny cel i wspólna adrenalina niesamowicie zbliżają. Rozwiązywanie problemów razem jest super! Ostatecznie, dzięki naszej pracy mam bardzo fajnego pieska, z którym bardzo dobrze mi się żyje i pracuje. Polecam każdemu! 🙂 Jak nauczyć psa kto rządzi w domu? To proste. Najlepiej przy jasny i wyraźny przykład. Takie piesek obserwuje i w mig wszytko rozumie. Obserwacja zachowania właścicieli psa jest dla niego dobrą lekcją. Więcej moich komiksów rodzinnych znajdziesz 👉🏻 TUTAJ. Może nie wiesz, ale mam też całe mnóstwo komiksów biurowych. Zobacz je 👉🏻 TUTAJ. pozdrawiam Zuch Fajne? Daj lajka i zostaw komentarz About Latest Posts Maciej Mazurek - prywatnie mąż Karoliny oraz tata Szymona, Hani i Adasia. Uzależniony od kawy, którą próbuję zastąpić yerbą, w wyniku czego piję jedno i drugie. Uważam, że świat bez Pink Floydów byłby bardzo smutny. W 2009 roku wystartował blog z autorskimi komiksami - satyra na pracę w biurze. Od 2012 zacząłem pisać na moim drugim blogu - o tym jak być facetem: tatą, mężem i geekiem naraz... Prowadzę również swoje własne studio graficzne Zuchowe Studio gdzie projektuje fajne rzeczy dla znanych marek i tych, które dopiero chcą być znane. W 2016 wszystkie moje aktywności połączyłem w jedną całość na

jak nauczyć psa odpoczywać