300 złotych – nieusunięcie pojazdu na przejeździe kolejowym lub tramwajowym; 250 złotych – omijanie innego pojazdu, który czeka na otwarcie ruchu na przejeździe kolejowym lub tramwajowym, jeżeli wymaga to wjechania na część jezdni przeznaczoną do jazdy w przeciwnym kierunku; 100 złotych – naruszenie zakazu postoju przed lub za
Nie jestem w stanie oceniać konsekwencji niechodzenia do technikum, ponieważ jako asystent AI nie posiadam zdolności do przewidywania przyszłości ani podejmowania decyzji. Jednakże, niechodzenie do szkoły może prowadzić do opóźnienia w nauce, braku kwalifikacji zawodowych oraz ograniczenia możliwości rozwoju zawodowego. Konsekwencje nieobecności w technikum Co grozi za nie
Część konsumentów, którzy złożyli reklamację na „wezwanie do wniesienia opłaty dodatkowej” za korzystanie z parkingów APCOA, dowiedziało się, że jeśli nie zapłacą wskazanej kwoty, poniosą koszty windykacji i postępowania egzekucyjnego. Twierdzenie spółki brzmiało kategorycznie i wskazywało na nieuchronność tych zdarzeń.
Jeśli przez 3 lata UFG nie podjęłoby żadnych kroków mających na celu wyegzekwowanie kary, to 7.02.2024 roku kara zostanie przedawniona, ale jeżeli np. 01.10.2022 roku UFG zwróci się w tej sprawie do sądu w celu wyegzekwowania płatności, to termin przedawnienia liczymy od nowa, czyli kara przedawni się dopiero 01.10.2025 roku.
Na banerach reklamowych informacja, że klienci apteki mogą parkować do 20 minut za darmo. UOKiK - Urząd - Informacje ogólne - Aktualności - Kara za nieuczciwe praktyki na parkingu we Wrocławiu
Często zresztą ono nie wie, za co jest kara, bo wzburzony rodzic rzadko ma przytomność, by wysłuchać, jaka była historia dziecka. Wściekłość nie daje miejsca na dialog; wściekłość to walka o przetrwanie. W tym wypadku – o ocalenie rodzicielskiego poczucia skuteczności. Tak powstaje błędne koło.
0wY2FG. Kategoria: Średniowiecze Data publikacji: Nawet w Polsce Kościół boryka się z niską frekwencją na niedzielnych mszach świętych. Wbrew pozorom nie jest to wcale nowy problem. Po prostu w średniowieczu i epoce nowożytnej kler reagował na niego o wiele bardziej stanowczo. Jakie czasy, takie metody. Podstawowe narzędzia kontroli pewnie nikogo nie zdziwią, bo w dużym stopniu obowiązują one do dzisiaj. W trakcie dorocznej spowiedzi (dawniej spowiadano się z reguły raz na rok) ksiądz bezpardonowo pytał o to jak często penitent uczestniczył w obowiązkowych mszach i nabożeństwach, a ile razy zdarzało mu się je opuszczać. Dodatkowo podczas kolędy plebani odpytywali wiernych z treści kazań wygłaszanych w ostatnim roku. Na tym podobieństwa się kończą, bo w dawnej Polsce do „obowiązku mszalnego” podchodzono zupełnie serio. Jeśli był to obowiązek, to za jego naruszanie należało karać. Dotkliwie. Pewnie wielu chłopów wolałoby spędzić niedzielę tutaj, a nie w kościele, no ale mus to mus… Najgorzej mieli mieszkańcy wiosek i miasteczek należących do kościoła. Tam nikt się nie przejmował wolnością wyboru. Tworzono iście orwellowskie systemy kontroli, które miały zapewnić, że każdy sumiennie pójdzie na jutrznię. Izabela Skierska, autorka książki „Obowiązek mszalny w średniowiecznej Polsce” podaje przykład regulacji wprowadzonych przez kapitułę krakowską w jej dobrach pabianickich i rzgowskich w latach 1600 i 1604. Zgodnie z nimi każdy mieszczanin i obywatel był zobowiązany uczestniczyć w niedziele i święta we mszy świętej i wysłuchać kazania. Przepis egzekwowali specjalni „dziesiętnicy”, których rozstawiano na każdey ulicy i w rynku, i na wsiach. Zapisywali oni nazwiska osób, które nie poszły do kościoła i przekazywali listę miejscowym władzom. Na każdego takiego przestępcę nakładano następnie karę w wysokości 1 grosza. Nie każdy miał ochotę spędzać czas w takiej scenerii… Jak podaje Izabela Skierska, podobny system funkcjonował w małopolskich wsiach Świlcza i Woliczka, a także w dobrach biskupów krakowskich. W tych ostatnich dziesiętnicy nosili trochę inną nazwę, ale zajmowali się tym samym. Kara za uchylanie się od udziału we mszy świętej wynosiła tam 1 funt wosku. Wysokość kar ogółem kształtowała się w zakresie od 1 do 10 groszy, co potwierdzają także statuty diecezji warmińskiej z końca XIV stulecia. Artykuł powstał głównie w oparciu o książkę Izabeli Skierskiej pt. „Obowiązek mszalny w średniowiecznej Polsce” (Instytut Historii PAN, 2003). Inny historyk, Tomasz Wiślicz („Zarobić na duszne zbawienie. Religijność chłopów…”), podaje podobne przykłady z obszarów i miejscowości, które nie należały wcale do Kościoła. W starostwie łękorskim pod koniec XVII wieku kontrolą frekwencji na mszach zajmował się organista, pobierając od krnąbrnych owieczek po 10 groszy. Z kolei we wsiach pod Kaliszem w połowie tego stulecia egzekwowaniem mszalnego obowiązku trudnili się ławnicy. Co ciekawe nawet podchodząca liberalnie do religii szlachta zaganiała swoich chłopów do kościoła. Skierska pisze o wyznającej kalwinizm właścicielce Gorlic, która i tak zmuszała poddanych do cotygodniowych wizyt w katolickim kościele, jeśli nie chcieli oni iść do zboru. A co jeśli ktoś się postawił? Jeśli ani nie chciał iść do kościoła ani płacić kary? Władze świeckie ostrzegały, że będą takie przypadki surowo karać i tak też robiły. Tomasz Wiślicz podaje przypadki kary chłosty wymierzanej za nieobecność na świątecznej mszy. Nic dziwnego, że przynajmniej tam, gdzie kościół był blisko, a pleban trzymał rękę na pulsie, mszalna frekwencja biła rekordy… Źródła: Izabela Skierska, Obowiązek mszalny w średniowiecznej Polsce, Instytut Historii PAN, 2003. Tomasz Wiślicz, Zarobić na duszne zbawienie. Religijność chłopów małopolskich od połowy XVI do końca XVIII wieku, Neriton, 2001. Zobacz również
Za nienoszenie maseczki, łamanie kwarantanny czy nielegalne gromadzenie się można otrzymać w dobie pandemii mandat albo karę administracyjną. Są one dotkliwe, z czego ta druga zdecydowanie surowsza. Czy można dostać obie kary jednocześnie? Wyjaśnia radca prawny Cezary Romanowski. Na osobę, która nie stosuje się do wprowadzonych ograniczeń, nakazów lub zakazów wymienionych w rozporządzeniach, mogą zostać nałożone dwa rodzaje sankcji:mandat karny – wystawiony przez funkcjonariuszy Policjikara administracyjna – nałożona przez Inspekcję Sanitarną (w wysokości od 5 000 zł do nawet 30 000 zł)Kiedy możesz dostać mandat karny?Za nieprzestrzeganie obostrzeń, nakazów i przepisów, które są w dobie pandemii wprowadzane na podstawie różnych rozporządzeń. Policjanci w związku z pandemią nakładają mandaty karne w oparciu o ustawę Kodeks wykroczeń. W praktyce przepisem, który jest wskazywany przez Policję jako podstawa ukarania mandatem jest art. 54 KW[1]. “Kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany“.W świetle dynamicznie zmieniających się przepisów wprowadzających i znoszących niektóre ograniczenia na czas pandemii bezcelowa byłaby próba wymienienia aktualnych wymogów. Z tego względu w pierwszej kolejności pamiętać należy o zasadach najszerzej komentowanych w przestrzeni publicznej: noszeniu maseczek ochronnych, utrzymywaniu odpowiedniej odległości czy też zakazie gromadzenia informację dotyczącą aktualnych ograniczeń znaleźć można na stronach rządowych:portalu internetowej Głównego Inspektoratu Sanitarnego: policjanci stwierdzą, że łamiemy ustanowione ograniczenia, to wszczęta zostanie procedura mandatowa. Policjant ma obowiązek wskazać wysokość grzywny, określić zachowanie stanowiące wykroczenie, czas i miejsce jego popełnienia oraz kwalifikację prawną. Informuje również o prawie do odmowy przyjęcia mandatu karnego i o skutkach prawnych takiej istotne, nie mamy obowiązku przyjmowania takiego mandatu (stanowi o tym art. 97 § 2 KPSW[2]). I nie wymaga to żadnego uzasadnienia. Nie mamy obowiązku przekonania funkcjonariusza co do swoich racji. W momencie odmowy przyjęcia mandatu musi on taką decyzję uszanować, jednakże w takiej sytuacji będzie zobligowany do skierowania do sądu wniosku o ukaranie. I to sąd rozstrzygnie czy doszło do popełnienia od powyższego, funkcjonariusze Policji mogą także przekazać do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego stosowną notatkę, która będzie następnie podstawą wymierzenia kary administracyjnej. Co więcej, informacja do sanepidu może zostać przez funkcjonariusza wysłana również gdy nie ukarze nas mandatem. Policjant może też sporządzić notatkę nawet w przypadku niedopatrzenia się popełnienia wykroczenia. Wynika to z okoliczności, że uprawnienia inspekcji sanitarnej w zakresie karania są w tym przypadku szersze niż uprawnienia administracyjna – za co i dla kogo? Podstawę prawną do nakładania przez Sanepid kar administracyjnych związanych z nierespektowaniem ograniczeń w związku z pandemią COVID-19[3] wprowadziła ustawa z dnia 31 marca 2020 administracyjne dotyczą przede wszystkim naruszenia zasad kwarantanny, obowiązku hospitalizacji lub izolacji w związku z COVID-19, jak również przemieszczania się wbrew zakazom wydanym na podstawie kara może być nałożona przez Wojewodę na osobę, która nie wykonuje decyzji o skierowaniu do pracy przy zwalczaniu epidemii na terenie rozporządzenia mogą wprowadzać czasowe ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się,– czasowe ograniczenie lub zakaz obrotu i używania określonych przedmiotów lub produktów spożywczych,– czasowe ograniczenie funkcjonowania określonych instytucji lub zakładów pracy,– zakaz organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności,– obowiązek wykonania określonych zabiegów sanitarnych, jeżeli wykonanie ich wiąże się z funkcjonowaniem określonych obiektów produkcyjnych, usługowych, handlowych lub innych obiektów,– nakaz udostępnienia nieruchomości, lokali, terenów i dostarczenia środków transportu do działań przeciwepidemicznych przewidzianych planami przeciwepidemicznymi,– obowiązek przeprowadzenia szczepień ochronnych, o których mowa w ust. 3, oraz grupy osób podlegające tym szczepieniom, rodzaj przeprowadzanych szczepień ochronnych,– czasowe ograniczenie określonych zakresów działalności przedsiębiorców,– czasową reglamentację zaopatrzenia w określonego rodzaju artykuły,– obowiązek poddania się badaniom lekarskim oraz stosowaniu innych środków profilaktycznych i zabiegów przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie,– obowiązek poddania się kwarantannie,– miejsce kwarantanny,– czasowe ograniczenie korzystania z lokali lub terenów oraz obowiązek ich zabezpieczenia,– nakaz ewakuacji w ustalonym czasie z określonych miejsc, terenów i obiektów,– nakaz lub zakaz przebywania w określonych miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach,– zakaz opuszczania strefy zero przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie,– nakaz określonego sposobu przemieszczania się. Należy pamiętać, że decyzja w sprawie kary pieniężnej podlega natychmiastowemu wykonaniu z dniem jej doręczenia. Decyzję tę doręcza się niezwłocznie. Można się od niej odwołać w terminie 14 dni do organu wyższego rzędu, a zatem do Wojewódzkiego Inspektora ze względu na natychmiastową wykonalność dopuszczalne jest wszczęcie egzekucji administracyjnej, w terminie 7 dni od dnia wydania decyzji. W praktyce oznacza to, że może dojść do zajęcia naszego rachunku bankowego i przymusowego ściągnięcia należności jeszcze przed upływem terminu na złożenie odwołania od można otrzymać podwójną karę?W świetle aktualnie obowiązujących przepisów i wobec niewykształcenia się jeszcze praktyki orzeczniczej w tym zakresie nie jest wykluczone jednoczesne ukaranie za ten sam czyn, zarówno przez Policję jak i inspektora taka sytuacja jest niedopuszczalna z punktu widzenia wywodzonej z art. 2 Konstytucji RP zasady ne bis in idem (zakazu dwukrotnego zastosowania środka represyjnego wobec tego samego podmiotu za ten sam czyn). [1] ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń ( z 2019 r. poz. 821 ze zm.)[2] ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia ( z 2020 r. poz. 729 ze zm.)[3] ustawa z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie systemu ochrony zdrowia związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 ( z 2020 r. poz. 567)
Fot. UOKiK Millenium Medica dostało karę Zapraszanie na badania i wykorzystywanie ich wyników, aby nakłonić konsumentów do zakupu materacy – tak według UOKiK działała spółka Millenium Medica. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nakazał spółce natychmiastowe zaprzestanie tych praktyk i nałożył kary w łącznej wysokości prawie 280 tys. zł, w tym 50 tys. zł za udzielanie nieprawdziwych informacji podczas postępowania. Spółka musi też zawiadomić konsumentów, że mogą dochodzić roszczeń w sądzie. Spółka Millenium Medica (dawniej Centrum Remedium) z Ostrowa Wielkopolskiego prowadzi sprzedaż na pokazach. Jak tłumaczy UOKiK, konsumenci dostawali zaproszenia na „bezpłatne badanie bez skierowania”, które miało obejmować „wszystkie układy i narządy”. Dzięki niemu mieli się dowiedzieć w jakim stanie jest ich system trawienny, kręgosłup, stawy, układ krążenia i nerwowy. Ulotki nie wspominały o komercyjnym charakterze spotkania. Widniała na nich tylko informacja małym drukiem, że „w trakcie oczekiwania na wyniki badania odbędzie się promocja ośrodka rehabilitacyjnego”. Tymczasem głównym celem pokazu była sprzedaż materacy. Druga zakwestionowana praktyka Millenium Medica polegała na wprowadzaniu konsumentów w błąd co do stanu ich zdrowia. Badania były przeprowadzane przy pomocy pulsoksymetru HSR. W grudniu 2018 r. Prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych wycofał to urządzenie z obrotu i używania. W uzasadnieniu jego prawomocnej decyzji można przeczytać: „wyniki pojedynczego badania nie mogą stanowić podstawy do planowanej terapii ani wyciągania wniosków diagnostycznych, w szczególności w przypadku używania tego urządzenia (programu) przez osoby, które nie są lekarzami”. Tymczasem na pokazach organizowanych przez Millenium Medica badania pulsoksymetrem przeprowadzały osoby bez wyższego wykształcenia medycznego, głównie handlowcy, którzy następnie przekonywali do zakupu produktów mających wspomagać leczenie czy rehabilitację. -Wprowadzanie konsumentów w błąd jest niedopuszczalne, a już szczególnie naganne jeśli dotyczy tak wrażliwych kwestii jak zdrowie. Prawdopodobnie wiele osób nie przyszłoby na pokaz, gdyby ulotki nie sugerowały medycznego celu spotkania, tylko rzetelnie informowały o jego handlowym charakterze. Ponadto Millenium Medica wykorzystywała obawy konsumentów o zdrowie i przekazywała im niewiarygodne wyniki badań po to, aby wpłynąć na ich decyzje zakupowe i nakłonić do nabycia materacy. – mówi Tomasz Chróstny, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Naukowcy z Sage otrzymywali podejrzane paczki od antyszczepów Millenium Medica musi zaprzestać praktyk i zapłacić karę Millenium Medica musi pod rygorem natychmiastowej wykonalności zaprzestać stosowania zakwestionowanych praktyk. Oprócz tego Prezes UOKiK nałożył na nią kary finansowe w łącznej wysokości 275 212 zł, w tym 50 tys. zł za udzielanie nieprawdziwych informacji podczas postępowania. Na żądanie przedstawienia ulotek z zaproszeniami na pokazy wysyłanych do konsumentów, spółka przysłała tylko neutralny wzór z informacją o celu, miejscu, terminie spotkania, i możliwości otrzymania vouchera oraz zaprzeczyła, że używa także innych. Tymczasem Prezes UOKiK z sygnałów od rzeczników konsumentów i Inspekcji Handlowej wiedział także o drukach zachęcających do rejestrowania się na bezpłatne badania. Zgodnie z przepisami przedsiębiorcy mają obowiązek przekazywania wszelkich informacji i dokumentów na żądanie Prezesa UOKiK. Powinni to robić w sposób pełny i rzetelny, tymczasem Millennium Medica wprowadzała nas w błąd, próbując utrudnić prowadzenie postępowania. – mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK. Spółka Millenium Medica musi także zawiadomić wszystkich konsumentów, z którymi zawarła umowy, o stwierdzeniu przez Prezesa UOKiK nieuczciwych praktyk rynkowych. W listach tych znajdzie się również informacja o tym, że każdy poszkodowany może żądać naprawienia wyrządzonej szkody i dochodzić swoich roszczeń w sądzie. Pomocna w tym będzie prawomocna decyzja Prezesa UOKiK, gdyż jego ustalenia co do stosowania praktyki są dla sądu wiążące. Jeśli potrzebne będzie wsparcie procesowe, warto zwrócić się do rzeczników konsumentów. Urząd przygotował propozycje przepisów, które powinny wyeliminować znaczną część nieuczciwych praktyk, do których dochodzi podczas sprzedaży na pokazach. Trwają już rządowe prace nad tym projektem – obecnie jest w uzgodnieniach i konsultacjach. Przypominamy najważniejsze proponowane zmiany: Prawo do odstąpienia od niektórych umów o świadczenie usług zdrowotnych zawieranych poza lokalem lub na odległość. Zakaz zawierania umów dotyczących usług finansowych podczas pokazów i wycieczek. Zakaz przyjmowania płatności przed upływem terminu na odstąpienie od umowy zawartej podczas pokazu, wycieczki czy nieumówionej wizyty w domu konsumenta. Zakaz sprzedaży wyrobów medycznych poza lokalem przedsiębiorstwa. Źródło: UOKiK
Podatnicy prowadzący Podatkową Księgę Przychodów i Rozchodów są zobligowani do jej prowadzenia w sposób rzetelny i niewadliwy. Dodatkowo zapisów w niej trzeba dokonywać w języku polskim i w walucie polskiej w sposób staranny, czytelny i trwały, na podstawie prawidłowych i rzetelnych dowodów. Przeczytaj artykuł i dowiedz się, jaka jest kara za niewłaściwe prowadzenie księgi! Księga jest wadliwa, gdy... Podatkowa Księga Przychodów i Rozchodów uważana jest za wadliwą gdy nie jest prowadzona zgodnie z przepisami rozporządzenia i objaśnieniami do wzoru księgi. Księga jest nierzetelna, gdy.... Jak wynika z par. 11 rozporządzenia KPiR uważa się za nierzetelną jeżeli dokonywane w niej zapisy nie odzwierciedlają stanu rzeczywistego. Księga uważana jest za nierzetelną również w przypadku stwierdzenia braku zapisów lub błędnych zapisów dotyczących kosztów uzyskania przychodu. Z kolei księgę uznaje się za rzetelną, gdy: niewpisane lub błędnie wpisane kwoty przychodu nie przekraczają łącznie 0,5% przychodu wykazanego w księdze za dany rok podatkowy lub przychodu wykazanego w roku podatkowym do dnia, w którym naczelnik urzędu skarbowego lub organ kontroli skarbowej stwierdził te błędy, lub brak właściwych zapisów jest związany z nieszczęśliwym wypadkiem lub zdarzeniem losowym, które uniemożliwiło podatnikowi prowadzenie księgi, lub błędy spowodowały podwyższenie kwoty podstawy opodatkowania, z wyjątkiem błędów polegających na niewykazaniu lub zaniżeniu kosztów zakupu materiałów podstawowych, towarów handlowych oraz kosztów robocizny, lub podatnik uzupełnił zapisy lub dokonał korekty błędnych zapisów w księdze przed rozpoczęciem kontroli przez naczelnika urzędu skarbowego lub przez organ kontroli skarbowej, lub błędne zapisy są skutkiem oczywistej omyłki, a podatnik posiada dowody księgowe odpowiadające warunkom, o których mowa w § 12 ust. 3. Co zatem grozi przedsiębiorcy gdy prowadzi księgę w sposób niewłaściwy? Wadliwość lub nierzetelność powoduje, że organ podatkowy nie reflektuje takich ksiąg za dowód. Jeśli jednak księga prowadzona jest wadliwie, ale rzetelnie, a ujawnione wady są w świetle sprawy wówczas KPiR może zostać uznana za dowód. Stwierdzenie nierzetelności księgi przez organ podatkowy skutkuje jej odrzuceniem. Jest to czyn kwalifikowany zgodnie z art. 61 § 1 kodeksu karnego skarbowego jako przestępstwo skarbowe i podlega karze grzywny do 240 stawek dziennych. Warto podkreślić, że odrzucenie KPiR może spowodować, iż to organ podatkowy będzie określał podstawę opodatkowania podatnika poprzez szacowanie, co może być dla niego niekorzystne. Natomiast wadliwe prowadzenie księgi podlega karze grzywny z tytułu wykroczenia skarbowego, w związku z czym skutek wadliwego prowadzenia księgi jest dla podatnika zdecydowanie mniej dotkliwa aniżeli w przypadku prowadzenia ksiąg w sposób nierzetelny.
Odszkodowanie – utrata wartości handlowej pojazdu Właściciel, którego pojazd został uszkodzony w wyniku wypadku komunikacyjnego, ma prawo żądać odszkodowania, które pokryje w pełni szkodę doznaną w jego majątku. Generalnie ma zatem prawo do żądania... Kapitalizacja renty Możliwość skapitalizowania renty pojawia się dopiero po jej przyznaniu na rzecz osoby uprawnionej. Osoba pobierająca od ubezpieczyciela rentę (np. na zwiększone potrzeby czy wyrównawczą) otrzymuje... Zaniżone odszkodowanie za naprawę pojazdu Co zrobić gdy odszkodowanie przyznane za naprawę pojazdu jest zaniżone? Możliwości dalszego ubiegania się o dopłatę odszkodowania uzależnione są od tego czy sprawę prowadziliśmy z własnej polisy... odszkodowania@ 61 671 19 34 pn-pt w godz. 9-17 516 026 509 oraz 517 975 176 pn-pt w godz. 9-19, sobota 10-15. Dokumentację prosimy przesyłać na adres e-mail odszkodowania@ lub pocztą na adres biura: Primus Dochodzenie Odszkodowań ul. Poznańska 62/80 (V piętro) 60-853 Poznań (budynek Atanera). Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarała dwóch ubezpieczycieli, którzy stosowali niedozwolone praktyki. Kara o wysokości 4,6 mln pln nałożona została na TUiR WARTA i Polski Związek Motorowy TU Vienna Insurance Group. Zgodnie z decyzją Urzędu obaj ubezpieczyciele ograniczali prawa konsumentów, pozbawiając ich części przysługującego odszkodowania. Obie decyzje dotyczą stosowania niedozwolonych zapisów i praktyk, polegających na pomniejszaniu odszkodowań wypłacanych z polis AC o stawkę podatku VAT. Obie firmy stosowały sprzeczne z prawem i wpisane do rejestru postanowień niedozwolonych zapisy umowne, tj. klauzule, według których miały one możliwość ustalania kosztów naprawy w wartościach netto. Ubezpieczyciele stosowali również inne niedozwolone praktyki. W przypadku TUiR WARTA zakwestionowano dodatkowo część stosowanego przez ubezpieczyciela wzorca umownego. Na jego podstawie, ubezpieczyciel bezprawnie wskazywał, że nie ponosi odpowiedzialności w przypadku wystąpienia niektórych szkód – w szczególności za uszkodzenia auta spowodowane przez rażące niedbalstwo osoby, z którą ubezpieczony pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym, a także za zniszczenia dokonane umyślnie lub przez rażące niedbalstwo osoby, której ubezpieczony powierzył samochód. PZM z kolei stosowało praktykę, w której ubezpieczyciel nie zwracał ubezpieczonemu niewykorzystanej składki, jeśli wcześniej otrzymał on odszkodowanie w wtsokości równej wartości pojazdu w dniu powstania szkody. Jest to sprzeczne z prawem, ponieważ ubezpieczonemu każdorazowo należy się jej zwrot, o ile nie wyczerpano wartości odpowiadającej sumie ubezpieczenia. Mając na uwadze powyższe naruszenia prawa, wysokość kar przedstawiała się następująco: Warta – 2 873 500 pln, PZM z kolei 1 777 013 pln.
kara za niechodzenie na praktyki